Perfect Bike

Dwa lata temu kupiłam rower – jak mi się wtedy wydawało: idealny. Miał stalowy kolor, mnóstwo przerzutek, duże koła i dwa metalowe koszyki. Służył mi wiernie dwa sezony, ale niestety ostatnio musiałam się z nim pożegnać.  Powiedzmy – siła wyższa :)

Obecnie mój wymarzony rower miałby kolor biały lub kremowy, szerokie i wygodne siodełko oraz wiklinowy koszyk. Przerzutki stały się sprawą drugorzędną, podobnie jak wielkość kół. Mieszkam na wsi, wszystkie drogi dookoła są utwardzone, a ja nie jeżdżę wyczynowo po wertepach, tylko do sklepu po zakupy. Taka stara, miejska holenderka byłaby dla mnie idealna.

Zrzut ekranu 2015-06-05 o 16.18.01
Źródło

 

Zrzut ekranu 2015-06-05 o 16.17.09
Źródło

 

Zrzut ekranu 2015-06-05 o 16.16.19
Źródło

 

Zrzut ekranu 2015-06-05 o 16.56.18
Źródło

 

Zrzut ekranu 2015-06-05 o 16.57.54
Źródło

 

Zrzut ekranu 2015-06-05 o 16.59.42
Źródło

Moim niespełnionym marzeniem zapewne pozostanie posiadanie roweru-legendy, czyli kultowej Electry Amsterdam. Chociaż, z drugiej strony jej cena jest porównywalna do ceny iPhone, więc kto wie:)?

Na zdjęciach powyżej możecie zobaczyć najładniejsze egzemplarze rowerów miejskich, które udało mi się znaleźć w internecie. Wszystkie niesamowicie mi się podobają i mam nadzieję, że jeszcze w tym miesiącu taki romantyczny model stanie się moją własnością – np. jako prezent urodzinowy :)

Który model Wam się najbardziej podoba? Moją faworytką jest środkowa holenderka                 z koszykiem.

P.S.

Jutro zacznie się na blogu mały konkurs – w ramach rekompensaty za moją długą nieobecność na blogu, ale już dzisiaj zapraszam Was do udziału :)

Zosia

Share this!Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestEmail this to someoneTweet about this on Twitter

3 komentarze

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *